Patrzę na Ciebie jakby przez szybę, która po każdej gwałtownej burzy i każdym przelotnym deszczu pokrywa się nową warstwą kurzu i brudu. I widzę Cię coraz mniej wyraźnie. Coraz gorzej widzę, czy to jeszcze Ty.
czwartek, 28 kwietnia 2016
piątek, 1 kwietnia 2016
Nasennebenhöhlenentzündung
Środek nocy... coś koło 22:00 Szczęk kluczy w drzwiach. "Jak można wracać tak późno z pracy" - pomyślałam sobie, wystawiając nos z pod kołdry.
A. wszedł ostrożnie do pokoju, próbując w ciemności namierzyć, gdzie zaczyna się łóżko.
- Hej, jak się czujesz?
- Koszmarnie. Przespałam cały dzień. Rozsadza mi głowę.
- Zadzwoniłaś do M.?
-... Nie. Napisałam jej ale zajęta była chyba bo nie odpisała.
- E....to jest nieodpowiedzialne! Jesteś coraz bardziej chora! Powinnaś brać leki! Zapytać M. co masz brać. Albo pójść do lekarza!
- Sama jestem lekarzem! - wychrypiałam z wyrzutem - sama sobie z tym poradzę!
A. z triumfem odkrył kawałek kołdry i wybuchnął śmiechem: - Proszę! Pani doktor! To jakaś nowa terapia? Leżenie w łóżku ze wszystkimi przytulankami, które mamy w domu?
A. wszedł ostrożnie do pokoju, próbując w ciemności namierzyć, gdzie zaczyna się łóżko.
- Hej, jak się czujesz?
- Koszmarnie. Przespałam cały dzień. Rozsadza mi głowę.
- Zadzwoniłaś do M.?
-... Nie. Napisałam jej ale zajęta była chyba bo nie odpisała.
- E....to jest nieodpowiedzialne! Jesteś coraz bardziej chora! Powinnaś brać leki! Zapytać M. co masz brać. Albo pójść do lekarza!
- Sama jestem lekarzem! - wychrypiałam z wyrzutem - sama sobie z tym poradzę!
A. z triumfem odkrył kawałek kołdry i wybuchnął śmiechem: - Proszę! Pani doktor! To jakaś nowa terapia? Leżenie w łóżku ze wszystkimi przytulankami, które mamy w domu?
Subskrybuj:
Posty (Atom)