Wspólne składanie mebli ikea powinno być stałą częścią kursów przedmałżeńskich. Nic tak nie łączy jak wspólna zaduma nad instrukcją montażu. Nic nie dzieli bardziej niż śrubka przykręcona w niewłaściwym miejscu. Mało która sfera wspólnego życia wymaga tak precyzyjnej współpracy, komunikacji, cierpliwości i perfekcyjnej organizacji. I ta satysfakcja, gdy z kilku kartonów wniesionych na drugie piętro resztkami sił, powstaje szafa. I stół. I krzesła. I szafka do łazienki. I to poczucie, że budujemy nasze wspólne życie razem, własnymi piekącymi od śrubokrętu rękoma... właściwie to tylko mnie ręce pieką... A. postanowił być sprytniejszy i następnego dnia kupił elektryczną wkrętarkę...
niedziela, 31 stycznia 2016
poniedziałek, 18 stycznia 2016
Paderborn
Zimne piwo zimą najlepiej jest pić pod kołdrą. Najlepiej w zestawie z gorącą pizzą i dobrym filmem akcji na dużym ekranie. Pełnia sobotniego szczęścia. Dla mniej wybrednych przedstawiamy wersję alternatywną: bez dużego ekranu (bo duży ekran wprawdzie jest, ale baterii do pilota zabrakło), z letnią pizzą (bo wybieranie filmu zajęło zbyt dużo czasu) i z kiepskim filmem (bo jak widać "najbardziej popularne" nie zawsze oznacza najlepsze).
***
- Widzisz, w moim domu nie wolno było naklejać nic na meble, wieszać plakatów na ścianie i palić zapachowych świeczek. A teraz spędzam całe dnie w sterylnych, białych szpitalnych pomieszczeniach. Chcę, żeby ten dom był ciepły i przytulny. Z zasłonami w oknach. Poduszkami na kanapie. Miękkim dywanem na podłodze. Kilkoma świeczkami w kącie.
- Widzisz, w moim domu panował chaos. Ciągle coś się psuło, ciągle coś się kupowało, nic do siebie nie pasowało i zawsze był bałagan. Chcę, żeby w tym domu był porządek. Minimalistyczny porządek. Biel i drewno. Żadnych zbędnych przedmiotów.
Zobaczymy czy z pomocą ikei uda nam się pogodzić jakoś te sprzeczne oczekiwania. Dobrze, że do urządzenia mamy aż 4 pokoje.
***
- Widzisz, w moim domu nie wolno było naklejać nic na meble, wieszać plakatów na ścianie i palić zapachowych świeczek. A teraz spędzam całe dnie w sterylnych, białych szpitalnych pomieszczeniach. Chcę, żeby ten dom był ciepły i przytulny. Z zasłonami w oknach. Poduszkami na kanapie. Miękkim dywanem na podłodze. Kilkoma świeczkami w kącie.
- Widzisz, w moim domu panował chaos. Ciągle coś się psuło, ciągle coś się kupowało, nic do siebie nie pasowało i zawsze był bałagan. Chcę, żeby w tym domu był porządek. Minimalistyczny porządek. Biel i drewno. Żadnych zbędnych przedmiotów.
Zobaczymy czy z pomocą ikei uda nam się pogodzić jakoś te sprzeczne oczekiwania. Dobrze, że do urządzenia mamy aż 4 pokoje.
wtorek, 12 stycznia 2016
Kindernotaufnahme
Obierałam pomarańcze na sałatkę owocową. Sok lał mi się po rękach, pryskał na kuchenny blat i podłogę. Obok A. kroił kiwi, siejąc przy tym znacznie mniejsze spustoszenie.
- Podzielę się z tobą moim postanowieniem noworocznym. Będę pracować nad swoimi emocjami. Żeby one nie pracowały nade mną. Rozumiesz? Żebym to ja trzymała kontrolę a nie one. Żeby nie popadać w skrajności i nie być tak labilną. Żeby mieć w sobie więcej spokoju i radości. Niezależnie od tego, jak mi minął dzień. Mówię ci to po to, żebyś kopnął mnie w tyłek, kiedy zobaczysz, że idę w dokładnie odwrotnym kierunku.
Nie kopnął. Nie wrócił jeszcze z pracy. Wróci pewnie późno, zmęczony. Z głową pełną swoich problemów i zmartwień. W zasadzie wystarczy, że się przytuli na dobranoc. Od jutra będę silna.
- Podzielę się z tobą moim postanowieniem noworocznym. Będę pracować nad swoimi emocjami. Żeby one nie pracowały nade mną. Rozumiesz? Żebym to ja trzymała kontrolę a nie one. Żeby nie popadać w skrajności i nie być tak labilną. Żeby mieć w sobie więcej spokoju i radości. Niezależnie od tego, jak mi minął dzień. Mówię ci to po to, żebyś kopnął mnie w tyłek, kiedy zobaczysz, że idę w dokładnie odwrotnym kierunku.
Nie kopnął. Nie wrócił jeszcze z pracy. Wróci pewnie późno, zmęczony. Z głową pełną swoich problemów i zmartwień. W zasadzie wystarczy, że się przytuli na dobranoc. Od jutra będę silna.
Subskrybuj:
Posty (Atom)