9 kg na moich rękach. I ogromne błękitne, nieufne oczy. Uśmiech, na który trzeba sobie zasłużyć.
"Przyzwyczajaj się".
***
- Panie doktorze, to jak to jest z tymi lekami? Jaka jest standardowa dawka? I do ilu można ją zwiększyć?
- Kolego, medycyna jest jak gotowanie zupy. Niby masz jakiś przepis, że trzeba dodać szczyptę soli. Więc dodajesz i próbujesz. I najwyżej dodajesz jeszcze trochę. A potem trochę pieprzu. A potem wpadasz na pomysł, żeby dodac coś jeszcze. I za którymś razem wyjdzie ci idealna zupa.
***
"Zapiszę sobie tą datę w kalendarzu. 23.05.2014 o godzinie 12:37 siedziałem z tobą w kawiarni i rozmawialiśmy, a potem poszlismy uczyć się do biblioteki". Za 5 lat dokładnie 23.05.2019 o tej samej godzinie zadzwonie do ciebie, zapytam co teraz robisz i przypomnę ci co robiłaś wtedy."
"Bo wie pan, moja pierwsza żona była z Rosji, a drugą poznałem na deptaku - przyjechała tutaj z Havany. Widzi pan podobieństwo? Sytuacji politycznej, historii? Wie pan, ja dużo podróżuję, moje życie składa się z punktów, które w pewien sposób łączą się ze sobą. Ja tworzę sieć. Taki trochę facebook, wie pan."
***
Wiesz, lubię te moje prywatne koncerty, twój podkład muzyczny do moich notatek i książek porozkładanych po całym biurku. Lubię tak zasypiać. Może kiedyś Ci to powiem. Może kiedyś się nauczę.
"Przyzwyczajaj się".
***
- Panie doktorze, to jak to jest z tymi lekami? Jaka jest standardowa dawka? I do ilu można ją zwiększyć?
- Kolego, medycyna jest jak gotowanie zupy. Niby masz jakiś przepis, że trzeba dodać szczyptę soli. Więc dodajesz i próbujesz. I najwyżej dodajesz jeszcze trochę. A potem trochę pieprzu. A potem wpadasz na pomysł, żeby dodac coś jeszcze. I za którymś razem wyjdzie ci idealna zupa.
***
"Zapiszę sobie tą datę w kalendarzu. 23.05.2014 o godzinie 12:37 siedziałem z tobą w kawiarni i rozmawialiśmy, a potem poszlismy uczyć się do biblioteki". Za 5 lat dokładnie 23.05.2019 o tej samej godzinie zadzwonie do ciebie, zapytam co teraz robisz i przypomnę ci co robiłaś wtedy."
"Bo wie pan, moja pierwsza żona była z Rosji, a drugą poznałem na deptaku - przyjechała tutaj z Havany. Widzi pan podobieństwo? Sytuacji politycznej, historii? Wie pan, ja dużo podróżuję, moje życie składa się z punktów, które w pewien sposób łączą się ze sobą. Ja tworzę sieć. Taki trochę facebook, wie pan."
***
Wiesz, lubię te moje prywatne koncerty, twój podkład muzyczny do moich notatek i książek porozkładanych po całym biurku. Lubię tak zasypiać. Może kiedyś Ci to powiem. Może kiedyś się nauczę.