sobota, 12 stycznia 2013
Dialogi prawdziwe part I
Z serii: perfekcyjna pani domu, która stołuje się dwa piętra niżej:
B. przygotowuje się do zrobienia jajecznicy:
- Skąd to masło wziąłeś?
- Z twojej lodówki.
- To lepiej umyj patelnię, dam Ci olej. I wywal to masło, nawet nie pamiętam, kiedy je tu przyniosłam.
- A chcesz ser do jajecznicy?
- Ser też znalazłeś w lodówce? To sprawdź do kiedy ważny.
- Noo już nieważny. A jajka są świeże?
- Świeże.
- To czemu mają na opakowaniu datę 11.12.2012?
-??? Nie wiem. Ale... wydawało mi się, że są dobre. Idę na dół po inne.
Po powrocie:
- Te jajka jednak były dobre, ktoś je chyba po prostu przełożył do innego opakowania. Bo ty chyba nie kupujesz w takim opakowaniu, co nie?
- No nie. Aha, łyżki nie musisz myć, tu masz drugą, czys... dobra, umyj sobie.
***
- Zobacz, jaką miałam wróżbę w ciasteczku! "Prawdziwa miłość, przyjaźń i satysfakcja z pomocy innym to uczucia, które pulsują w Twoim sercu". No cała ja!
- Mojej chyba nie chcesz słyszeć.
- No, dawaj.
- "Spróbuj zakończyć wlokące się sprawy bo nadchodzi czas, który pozwoli Ci na ogromny rozwój"...
- Ekstra. A co ma znaczyć to wymowne spojrzenie?!
***
- Ja nie wiem, jak wy, laski zauważacie to, czy ktoś schudł czy przytył...
- No jak można tego nie zauważyć?! Zresztą ty też zauważyłeś, że X przytyła i że Y przytyła.
- No ale one to chyba podwoiły swoją wagę w ostatnim czasie! Dążą do kształtu idealnego! Obliczasz wzór na objętość kuli i już wiesz, ile wody wyleją z wanny!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz