- Najbardziej wdzięczna jestem za to, że nikomu nie musiałam się tłumaczyć ani nikogo przekonywać. Że ani razu nie padło: "ale może powinnaś to jeszcze przemyśleć" albo "nie podejmuj pochopnych decyzji" albo "jesteś pewna?".
- A jesteś?
Uśmiechnęłam się tylko wymownie.
- Cholera! Skąd wy wiecie czego chcecie?! - G. odchyliła się na krześle i założyła ręce za głowę. Najwyraźniej nie oczekiwała od nas racjonalnej i logicznej odpowiedzi, za co w gruncie rzeczy byłam jej wdzięczna. Nigdy wcześniej nie zrobiłam czegoś równie szalonego, spontanicznego i nieracjonalnego. I nigdy nie byłam jeszcze tak pewna tego, co robię. Ciekawa mieszkanka bardzo przeciwstawnych uczuć w całkiem stabilnej postaci. Takie odkrycie zdecydowanie wymaga dalszych badań i inwestycji.
- A jesteś?
Uśmiechnęłam się tylko wymownie.
- Cholera! Skąd wy wiecie czego chcecie?! - G. odchyliła się na krześle i założyła ręce za głowę. Najwyraźniej nie oczekiwała od nas racjonalnej i logicznej odpowiedzi, za co w gruncie rzeczy byłam jej wdzięczna. Nigdy wcześniej nie zrobiłam czegoś równie szalonego, spontanicznego i nieracjonalnego. I nigdy nie byłam jeszcze tak pewna tego, co robię. Ciekawa mieszkanka bardzo przeciwstawnych uczuć w całkiem stabilnej postaci. Takie odkrycie zdecydowanie wymaga dalszych badań i inwestycji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz