Wspólne składanie mebli ikea powinno być stałą częścią kursów przedmałżeńskich. Nic tak nie łączy jak wspólna zaduma nad instrukcją montażu. Nic nie dzieli bardziej niż śrubka przykręcona w niewłaściwym miejscu. Mało która sfera wspólnego życia wymaga tak precyzyjnej współpracy, komunikacji, cierpliwości i perfekcyjnej organizacji. I ta satysfakcja, gdy z kilku kartonów wniesionych na drugie piętro resztkami sił, powstaje szafa. I stół. I krzesła. I szafka do łazienki. I to poczucie, że budujemy nasze wspólne życie razem, własnymi piekącymi od śrubokrętu rękoma... właściwie to tylko mnie ręce pieką... A. postanowił być sprytniejszy i następnego dnia kupił elektryczną wkrętarkę...
Spróbujcie zagrać w Monopol, to będzie prawdziwy test małżeński!
OdpowiedzUsuń