Pochłonięta wiosennymi porządkami w szafie, bardzo niewyjściowa, dobrze chociaż, że nie śpiewałam, kiedy wszedłeś.
- Co tu się stało?
- Sprzątam.
- A wygląda jak po dobrym, seksie.
***
Brakowało mi takiej przejażdżki. Tego szumu w uszach, poczucia bezwładności, kiedy miękko wchodzisz w zakręty, chwili w własnymi myślami - zdecydowanie lepiej, kiedy kask przyciska je do głowy i nie wylatują gdzieś uchem.
czyli wiosna? :)
OdpowiedzUsuń