Podróże kształcą, bawią i wychowują. Oto kilka wniosków z kończącej się własnie majówki:
1. TLK prowadzą w Poznaniu sprzedaż biletów na konkretne miejsca w konkretnym wagonie, a Poznaniacy bardzo tego przestrzegają
2. Toruń nie słynie wcale w pierników, tylko z tanich drinków i pysznej pizzy
3. Krowy mają dziwne oczy i wsadzają sobie język na zmianę do jednej i drugiej dziurki od nosa.
4. Wiejskie psy gryzą po łydkach
5. Pogoda z Wrocławia przykleja się do dachu samochodu i wędruje za nami przez pół Polski
6. Z wiatrówki strzela się trudniej niż myślałam, a jeszcze trudniej się ją nabija
7. Słowiańskie pieśni ludowe w połączeniu ze współczesnym rapem wcale nie są głupim połączeniem. Zwłaszcza, kiedy puszczone zostają na cały regulator, przy otwartych szybach, z zimnym łokciem w zestawie
8. W Przemyślu są same kościoły
9. Majówka trwa zdecydowanie za krótko, niezależnie od czasu jej trwania.
Czytając punkt 7 - czyżbyś dorwała Donatana z "Równonocą"? ;)
OdpowiedzUsuń8 - jedno z miast gdzie jest najwięcej kościołów :P, a byłaś w Fiore na lodach? Podobno najlepsze!
Też chce mieć takie ambitne wnioski!
OdpowiedzUsuńMoje wnioski po majówce:
1) Jak jestem pijana jest 100% szans, że zamiast ukroić chcleb odkroje sobie palce.
Koniec.
H: Myślę, że znalazłabyś jeszcze kilka bardziej pouczających wniosków :P
OdpowiedzUsuńS: Owszem, dorwałam Donatana, dobra jesteś w te klocki! A co do lodów - nie byłam, rozumiem, że warto?