sobota, 19 października 2013

Gib mir in dieser schnellen Zeit, irgendwas das bleibt

Wystarczył mi miesiąc, żeby złamać wszystkie zasady, które przywiozłam tutaj ze sobą w walizkach. Czyste, wyprasowane, złożone w kostkę, odpowiednio zabezpieczone przejechały ponad 800 kilometrów tylko po to, żebym mogła teraz wyrzucić je do kosza. Nie bardzo wiem zresztą do którego kosza powinny trafić. Segregacja śmieci nie uwzględnia złamanych zasad. Nie sądzę, żeby w obecnym stanie stanowiły jeszcze materiał odnawialny. Mam też nadzieję, że nikt się o nie nie pokaleczy. Sama nie wiem, czy powinnam czuć wyrzuty sumienia, rozejrzeć się za nowymi, czy po prostu spróbować żyć bez nich przynajmniej przez pewien czas. To już wyższa matematyka - więcej niewiadomych niż wiadomych, a ja od matematyki wolałam zawsze trzymać się jak najdalej. Na razie zgłaszam więc nieprzygotowanie, mocno wierząc w to, że każde równanie matematyczne można jakoś rozwiązać. Może kiedyś się nauczę.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz