wtorek, 12 listopada 2013

"Ich möchte polaco lernen!"

Odwiedziłam bloga A. Napisała, że zbiera emocje, bojąc się, że nie wystarczą na długo. Ja odkryłam, że dźwięki przerabiane własnoręcznie na emocje mają dłuższy termin przydatności. Odkrywam więc na nowo muzykę i różne jej oblicza - wieczorami siedzę w małych, klimatycznych salkach, popijając glühwein i zachwycając się innym brzmieniem muzyki na żywo. Muzyka na żywo zawsze brzmi lepiej. Łatwiej przerobić ją na emocje, które nie tracą potem tak szybko swojego aromatu.

Tańczyłam na ulicach Kolonii, jakbym znalazła się w samym sercu Rio de Janeiro. Nigdy w życiu nie widziałam czegoś podobnego - wokół mnie tłum ludzi w najróżniejszych kostiumach, na każdym rogu orkiestra, bębny i zabawa. Tańczyliśmy więc ze wszystkimi - na ulicach, murkach, deptakach. Z twarzami wymalowanymi kolorowymi farbkami, świętowaliśmy w pociągu początek niemieckiego karnawału. Wróciłam do domu - cała w farbie, rozczochrana, posiniaczona, wytańczona i wybawiona za wszystkie czasy!

2 komentarze: