wtorek, 7 kwietnia 2015

5.54min/km

"Gwiazda spadła. Wymyśl życzenie!"
O czym może myśleć spadająca gwiazda? Może o tym, że wcale nie chce jeszcze spadać? Może o tym, jakim torem powinna lecieć, by lecieć jak najdłużej i nie spalić się już po chwili. Może obciążanie spadających gwiazd własnymi życzeniami tylko skraca ich lot i jest zwyczajnie niehumanitarne? Może życzenia przyczepione do gwiazd wędrują razem z nimi w nicość i nigdy nikt ich już nie odnajdzie? Może przepakowywanie przypadkowych zjawisk i przedmiotów ciężarem własnych oczekiwań powinno zostać odgórnie zabronione?
Moje awokado nareszcie wykiełkowało. Dopiero wtedy, kiedy przestałam wgapiać się w nie z nadzieją każdego ranka. W świętym spokoju, na złość mojej niecierpliwości. A może w ramach nauczki na przyszłość.

  

1 komentarz:

  1. uhum. Tak, Fecia. Pewnie. Ja je przygotowałam, zasadziła, j je podlewam, ale tak, gratulację, Twoje awokado Ci wykiełkowało.
    Dostajesz złote graki. Naprawdę.

    OdpowiedzUsuń