To już chyba można nazwać zboczeniem zawodowym. Siedzę w kuchni u właścicielki naszego świeżo wynajętego mieszkania i zamiast skupić się na tym co do mnie mówi, sączę herbatę i obserwuję uważnie małą żyłkę na jej skroni. Taka ładna żyłka. Niemowlaki nie mają takich ładnych. Z taką żyłką bym sobie na pewno poradziła...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz