Siedziałam na trawie w letniej sukience. Powietrze pachniało grillem i palonym ziołem. Niekoniecznie w tej kolejności. Pomyślałam jak bardzo brakuje mi dużego miasta. Tłumów młodych ludzi nad Odrą w ciepły wieczór. Gwarnych knajpek i barów otwartych do rana. Dużych centrów handlowych. Kolejki do tej słynnej lodziarni, do której jeszcze nie dotarłam.
Siedziałam na trawie w letniej sukience. Przez małą dziurkę gdzieś na koniuszku serca kropelka po kropelce uciekały resztki smutków. Uzupełniałam je piwem żeby się bilans zgadzał. Najważniejsze to żeby się bilans zgadzał.
W zasadzie nic się nie zmieniło. Każdego ranka wyglądam przez okno w poszukiwaniu sylwetki Hermana na wzgórzu. Czasem nie widać go jeszcze spod gęstej porannej mgły. Wychodzę ze szpitala i powietrze też pachnie grillem. A czasem świeżo skoszoną trawą. Pilnuję, żeby się bilans zgadzał. Żeby smutki nie gromadziły się w sercu w zbyt dużych ilościach. Od czasu do czasu trzeba je wypocić dla zdrowia. Małe dziurki z reguły szybko się goją. Tą w prawym uchu regularnie maltretuję, gdy przypominam sobie, żeby założyć kolczyki. Tą na koniuszku serca lepiej zostawię w spokoju.
Siedziałam na trawie w letniej sukience. Przez małą dziurkę gdzieś na koniuszku serca kropelka po kropelce uciekały resztki smutków. Uzupełniałam je piwem żeby się bilans zgadzał. Najważniejsze to żeby się bilans zgadzał.
W zasadzie nic się nie zmieniło. Każdego ranka wyglądam przez okno w poszukiwaniu sylwetki Hermana na wzgórzu. Czasem nie widać go jeszcze spod gęstej porannej mgły. Wychodzę ze szpitala i powietrze też pachnie grillem. A czasem świeżo skoszoną trawą. Pilnuję, żeby się bilans zgadzał. Żeby smutki nie gromadziły się w sercu w zbyt dużych ilościach. Od czasu do czasu trzeba je wypocić dla zdrowia. Małe dziurki z reguły szybko się goją. Tą w prawym uchu regularnie maltretuję, gdy przypominam sobie, żeby założyć kolczyki. Tą na koniuszku serca lepiej zostawię w spokoju.
<3
OdpowiedzUsuń