Snuję się po spożywczym z pesymistyczną myślą w głowie: nie będę nigdy perfekcyjną panią domu - z pomysłem na wartościowy, smaczny obiad 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku. Wczoraj były lasagne, wcześniej kurczak, a jeszcze wcześniej zapiekanka. I ryż. I zupa. Ukłon, dziękuję, repertuar wyczerpany. Ciekawe jak długo można żywić się pizzą i kanapkami.
Ja tam na Twoje obiadki nie narzekam...
OdpowiedzUsuń