środa, 12 czerwca 2013
Run, you fool!
Dziesięć kilometrów. Ot tak. Nogi same biegną, gdy w głowie pełno myśli. Mówią, że człowiek podświadomie sięga po konkretne produkty, gdy brakuje mu zawartych tam składników odżywczych. Ciało diagnozuje i leczy się samo. Mnie najwyraźniej wyczerpały się już zapasy endorfin. Liczyłam, że starczy na więcej niż sześć dni. Suplementuję więc tyle, ile jestem w stanie. Z nogami ubłoconymi aż po kolana. Nie wiem tylko, jakie jeszcze niedobory próbowałam wyrównać połykając po drodze stado małych muszek...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Nie wiedziałam, że przebiegłaś dziesięć?!
OdpowiedzUsuńJezu... Brawo!