piątek, 12 lipca 2013

Pani Matka

Ścigałam się nocą z czarnym golfem po deszczowych ulicach Wrocławia. Czerwona Strzała miała ładny start i na chwilkę wyszła na prowadzenie, potem widziałam już tylko jego czarny odwłok z czerwonymi światłami. Urażona duma? Skądże! Nawet nie wiedziałam, że potrafię tak dynamicznie ruszać i tak szybko zmieniać biegi! Nie wiedziałam też, gdzie miała być meta.
- To co? Szybcy i wściekli?
- Na razie tylko wściekli. Zobaczymy czy szybcy też.

***

Uważniej obserwuję teraz świat. Wciąż szukam nowych inspiracji i bodźców. Pękła moja prywatna bańka mydlana, zza której wszystko wokół było trochę rozmazane i trochę nieostre. Ale zauważyłam to dopiero teraz. Jestem teraz z powrotem dzieckiem - chłonę, patrzę, słucham, uczę się, wyciągam wnioski. Myślę, że wiem już, jaki on kiedyś będzie. Będzie inny. Zupełnie inny. Będzie przeciwieństwem, nie sobowtórem. Chociaż kiedyś, w mojej bańce mydlanej wydawało mi się inaczej.

 "It’s a little too late for you to come back
Say it's just a mistake
Think I’d forgive you like that
If you thought I would wait for you
You thought wrong"


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz