Masowe pożegnania. Hurtowe ilości przytuleń i uścisków. Magazyny pękające w szwach od nadmiaru "powodzenia", "trzymaj się tam" i "na pewno przyjedziemy". Sprzedaż całusów na sztuki niedługo przestanie się opłacać - trzeba będzie pomyśleć o opakowaniach zbiorczych. Koniecznie z jakimś gratisem w zestawie. Może z kilkoma pożegnalnymi łzami? I pomyśleć, że za kilka dni trzeba będzie zwijać interes - akurat teraz, kiedy zaczyna być naprawdę dochodowy.
***
Poranki takie jak ten mają swój specyficzny urok. Dzień rozpoczęty takim porankiem można bez wyrzutów sumienia spisać od razu na straty. Wypić kolejną kawę i zaraz potem zapaść w kolejną drzemkę. Odłożyć sprzątanie na później, na rzecz wegetowania przed monitorem z nostalgiczną muzyką w tle.
Naprawdę rozmawialiśmy o systemach informatycznych w dynamicznej analizie decyzyjnej? Naprawdę o szóstej nad ranem??
***
Poranki takie jak ten mają swój specyficzny urok. Dzień rozpoczęty takim porankiem można bez wyrzutów sumienia spisać od razu na straty. Wypić kolejną kawę i zaraz potem zapaść w kolejną drzemkę. Odłożyć sprzątanie na później, na rzecz wegetowania przed monitorem z nostalgiczną muzyką w tle.
Naprawdę rozmawialiśmy o systemach informatycznych w dynamicznej analizie decyzyjnej? Naprawdę o szóstej nad ranem??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz