Wiesz, to jest trochę tak jak z budową domu - temat ostatnio popularny, więc i porównanie na czasie. Spacerujesz sobie ulicą i niespodziewanie wpadasz na dom swoich marzeń - idealny, perfekcyjny i taki, o jakim zawsze marzyłeś, tylko że wcześniej o tym nie wiedziałeś. I w tym przypływie euforii bierzesz kredyt, inwestujesz wszystkie oszczędności, kupujesz działkę obok i zaczynasz budowę takiego samego domu. A kiedy już masz fundamenty i kilka ścianek - tamten dom nagle znika. Nie pytaj mnie jak. Nie mam pojęcia jak z pozoru solidna konstrukcja może po prostu rozpłynąć się w powietrzu. Grunt, że zostajesz z tymi fundamentami i tymi kilkoma ścianami i zdajesz sobie sprawę, że twoja inspiracja zniknęła. A ty właściwie nie masz pojęcia o budowaniu domów. Nie wiesz, jak skończyć i nie wiesz, co zrobić z tym, co do tej pory powstało. Wiesz tylko tyle, że nie chcesz żadnego innego domu. Odkąd zobaczyłeś tamten, nie interesują Cię żadne podróbki ani podobne projekty. Chciałeś tamten dom. I już nigdy nie będziesz tą samą osobą. Pewna część ciebie zmieniła się na dobre i już zawsze będzie szukać tamtego wzoru. I jedyne, o czym teraz myślisz, to że mogłeś wcale nie wychodzić na ten spacer...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz