czwartek, 27 listopada 2014

Abraci

Dialogi prawdziwe:
- Wiesz, że Hans Kloss nie żyje?
- Mikulski? Słyszałam, w radiu mówili. Ile on miał lat?
- Chyba osiemdziesiąt pięć... widzisz...a ta świnia Brunner dalej się trzyma...

***

- To co ci teraz powiem... nie zrozum mnie źle, chciałabym po prostu zwrócić ci na coś uwagę.
- To już od początku brzmi źle...
- Po prostu jesteś ostatnio potwornie pesymistyczna. Epatujesz pesymizmem, wydzielasz go do otoczenia. Każdą sytuację przedstawiasz od tej najgorszej strony, skupiasz się tylko na negatywnych aspektach. Zrozum, to ty kreujesz świat dookoła siebie, jeżeli będziesz postrzegać go tak źle, to on będzie zły. Musisz zacząć od zmiany nastawienia.

Przemyślałam, przeanalizowałam i ze względu na ograniczone fundusze postanowiłam podziałać na moje nastawienie najbanalniejszymi metodami społeczeństwa materialistyczno-konsumpcyjnego. Zainwestowałam w rossmanie w najbardziej tandetną "świąteczną" świeczkę zapachową, wyciągnęłam czajniczek do zielonej herbaty (ten na specjalne okazje), uzupełniłam pufę kulkami ze styropianu i wyjęłam z torby książkę od A. (Taką zwykłą. Niemedyczną. Nie po niemiecku). Akcję zmiany nastawienia i nastroju uważam za oficjalnie rozpoczętą.
A dla zrównoważenia tego przytulnie dusznego, cynamonowego, świątecznego nastroju:
"Alice Cooper. Najbrzydsza kobieta jaką znam."
Mroczne Cienie 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz