ego
wtorek, 24 marca 2015
10:47
Nie wiem, który to był kilometr. Las szumiał przyjaźnie, niebo było niebieskie, kroki pewne, oddech równy, myśli czyste i spokojne. Gdzieś tam spadał własnie samolot.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz