środa, 29 stycznia 2014

Chocolate milk knocks the door

Na miejsca! Gotowi? Start! Zajmujemy pozycję!
Radosna samowolka. Weszłam na egzamin bez dokumentu, niezauważona przez nikogo, równie dobrze mogłabym nie przyjść, albo wysłać kogoś za mnie. Każdy pisze jak chce, czym chce, w jakim kolorze chce. Siada gdzie chce. I ubiera się jak chce. Na przykład w bluzę i trampki. Zasada okazywania profesorowi szacunku eleganckim strojem nie istnieje. Profesor też przychodzi w bluzie. I wszyscy są szczęśliwi. 30 pytań, 45 minut - ot cała ginekologia. Nie zdążyłam nawet poczuć się jak na egzaminie, a egzamin już się skończył.

***

Wiesz, kocham nasze rozmowy:

Ja: Znalazłam algorytm, którym najprawdopodobniej podświadomie kieruję się, jeśli chodzi o facetów. Wszyscy mają taką samą grupę krwi co ja! Myslę, że ta głębsza świadomość szuka kogoś tak, żeby w przyszłości nie było problemu z konfliktem serologicznym. Albo jak wampir szukam tej lepszej, rzadszej, "czystej" krwi 0rh-

M: Masz za małą grupę badawczą. I nie przeszkadzaj. Ja tu czytam o wprowadzaniu genu beta do komórek macierzystych przy użyciu wirusa hiv.

Ja: Oj tam, nie pytałam tych "chwilowych" o grupę krwi. I co ty za herezje czytasz??

M: Przyszłość, kochana! A twój wniosek dalej mnie nie przekonuje. To tak jakbym powiedziała, że umawiam się z debilami, żeby moje przyszłe dziecko też było głupie i nie wyróżniało się w tym debilnym świecie.

Ja: Akurat debili masz wszędzie pod dostatkiem, żaden fenomen.

M: Ciekawe, kazdy facet, z którym się spotykałam był "Rh-". Myślę, że to się wyczuwa, jak feromony, żeby uniknąć konfliktu.

Ja: Ja tu widzę naprawdę ciekawy temat do badań naukowych.

M: A wiesz, że łańcuch beta hemoglobiny ma 146 aminokwasów?

Ja: Fascynujące. A wiesz, że numer mojej szafki z szatni to dzisiaj 236?

M: Ej, przestań! Wiesz, że zapamiętuję wszystkie takie pierdoły! Teraz będę myśleć o twojej szafce zamiast o hemoglobinie!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz