Wspaniale, znów zostałam sama na polu bitwy - w pustym pokoju do nauki, z kubkiem nieopatrznie zaparzonej lukrecjowej herbaty (następnym razem będę wąchać torebki przed zaparzeniem). Chłopiec, który siedział tu ze mną jeszcze przed chwilą, wymazał gumką zawartość chyba całego swojego zeszytu - grunt to oczyścić umysł przed sesją. I zostawić te bezużyteczne resztki wiedzy wymieszane z resztkami gumki na całym stole i całej podłodze. Może przydadzą się komuś innemu. Na przykład pani sprzątaczce rano. Swoją drogą dobrze, że jest M. i możliwość wegetowania na skajpie bądź fejsbukowym czacie 24/7 - w przeciwnym razie po kilku godzinach zaczęłabym pewnie gadać do ścian.
Z ciekawostek na dziś - kolibry mają tak szybką przemianę materii, że właściwie przez całe swoje życie balansują na granicy śmierci głodowej. Dlaczego nie mogłam urodzić się kolibrem i poświęcić całego swojego życia na wyrównywanie niedoborów glikemii słodyczami?
Z ciekawostek na dziś - kolibry mają tak szybką przemianę materii, że właściwie przez całe swoje życie balansują na granicy śmierci głodowej. Dlaczego nie mogłam urodzić się kolibrem i poświęcić całego swojego życia na wyrównywanie niedoborów glikemii słodyczami?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz