Doszłam do wniosku, że naukę ginekologii najlepiej zostawić sobie na ciche, prywatne wieczory w moim pokoju. W przeciwnym razie muszę być gotowa na zmierzenie się z przerażonymi albo zniesmaczonymi spojrzeniami innych studentów/ przechodniów/ klientów kawiarni. Postawa pt: "Nie chcę, ale patrzę" - i nawet najciemniejszy kąt owej kawiarni i dyskretne przysłonięcie co ciekawszych zdjęć nie pomogło.
Co więcej - przygotowując się jednocześnie do egzaminu z ginekologii i pediatrii - na myśl przychodzi mi tylko jedno spostrzeżenie: Nie ma opcji, żeby urodzić zdrowe dziecko bez żadnych powikłań i komplikacji. Nie. Ma. Takiej. Opcji. Nie przez przypadek obie książki mają po dwa tomy (z których każdy waży chyba ze 2 kg). Cóż, kiepskie połączenie przedmiotów.
Odkryłam w sobie talent tłumaczenia i nauczania. Niestety jak na razie entuzjazm nie odwzajemniony. Po moim długim wywodzie na temat faz snu i ich znaczenia usłyszałam tylko:
- Wiesz, że w średniowieczu spaliliby cię na stosie za uprawianie magii? A Twoje włosy i kolor oczy jeszcze tylko pogorszyłyby sprawę.
Tak, czuję się jak czarownica, adeptka wyższej szkoły magii i szarlataństwa, widząc Twoją reakcję na podstawowe fakty z życia człowieka. Tak, dziecko tak po prostu zaczyna samo oddychać po narodzinach. I tak, ma na początku dziurę między przedsionkami serca. I dodatkowy przewód łączący duże naczynia wychodzące z serca. Alohomora! Dobranoc!
Co więcej - przygotowując się jednocześnie do egzaminu z ginekologii i pediatrii - na myśl przychodzi mi tylko jedno spostrzeżenie: Nie ma opcji, żeby urodzić zdrowe dziecko bez żadnych powikłań i komplikacji. Nie. Ma. Takiej. Opcji. Nie przez przypadek obie książki mają po dwa tomy (z których każdy waży chyba ze 2 kg). Cóż, kiepskie połączenie przedmiotów.
Odkryłam w sobie talent tłumaczenia i nauczania. Niestety jak na razie entuzjazm nie odwzajemniony. Po moim długim wywodzie na temat faz snu i ich znaczenia usłyszałam tylko:
- Wiesz, że w średniowieczu spaliliby cię na stosie za uprawianie magii? A Twoje włosy i kolor oczy jeszcze tylko pogorszyłyby sprawę.
Tak, czuję się jak czarownica, adeptka wyższej szkoły magii i szarlataństwa, widząc Twoją reakcję na podstawowe fakty z życia człowieka. Tak, dziecko tak po prostu zaczyna samo oddychać po narodzinach. I tak, ma na początku dziurę między przedsionkami serca. I dodatkowy przewód łączący duże naczynia wychodzące z serca. Alohomora! Dobranoc!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz